Tańczący Dom zwany również Ginger i Fred należy do najczęściej fotografowanych budynków w Pradze. Jednak mało kto wie, że ulice otaczające oryginalny biurowiec mogą pochwalić się wieloma pięknymi kamienicami. Dzisiaj zapraszam na spacer Gorazdovą, która według mnie należy do jednych z najładniejszych w całym Nowym Mieście. Polecam przyjrzeć się domowi "U Kapinu". Barwne malowidło nad najwyższym piętrem to prawdziwe arcydzieło.
niedziela, 19 lutego 2017
poniedziałek, 13 lutego 2017
Perła Alzacji
Colmar wraz z
okolicą posiada specyficzny mikroklimat sprzyjający szybkiemu
zawijaniu się pączków na krzakach. Colmar to prawdziwy klejnot
regionu. Miasto swój urok zawdzięcza przenikaniu się różnych
stylów architektonicznych; romański, gotyk, barok, rokoko i
secesja. Restauracja Koïfhus (dawniej siedziba celników), Maison
des Têtes, Maison Pfister, to przykłady najstarszych kamienic
zachwycających przepychem i bogactwem detali.
XIX wieczni artyści
lubowali się w ozdabianiu domów satyrystycznymi ilustracjami
pokazujących barwne życie średniowiecznym poetów-wagabundów. Do
dzisiejszych czasów zachowało się kilka budynków z tymi
rysunkami, które zwie się Hansi.
Colmar zawsze
przyciągało sławne osobistości. Niemiecki dyplomata Lazarus von
Schwendi, który przywiózł” do Alzacji szczep Pinot gris zwany
wtedy Tokay d`Alsace, rzeźbiarz Frederik Barthold, autor
nowojorskiej Statuy Wolności- na rondzie, przy wjeździe do miasta,
postawiono miniaturę tej słynnej budowli, malarze Grünewald i
Schonaguer, rewolucjonista Jean François Reubell, filozof Voltaire
czy Generał Rapp, to znani miłośnicy alzackiego miasta.
W połowie lipca w
Colmar zaczyna się kilkudniowy Festiwal Międzynarodowej Muzyki
Klasycznej, którego zwycięzcę określa się nieformalnym mistrzem
świata w tej muzycznej kategorii. W sierpniu warto
przyjechać do Colmar na Foire Aux Vins. Są to najbardziej
prestiżowe i atrakcyjne Targi Wina we Francji. Trwające przez cały
tydzień od 15 sierpnia są doskonałą okazją do spróbowania
najlepszych Alzackich win oraz serwowanych do pyszności z alzackiej
kuchni.
Dla tych, którzy
będą zwiedzać Alzację późną jesienią polecamy uczestnictwo w
kilkudniowym Festivités de la Nativité (Przygotowanie na narodziny
Chrystusa), który zaczyna się na cztery tygodnie przed Bożym
Narodzeniem.
poniedziałek, 6 lutego 2017
Narodowy czeski panteon
Na cmentarzu wyszehradzkim pochowanych jest ponad 600 wybitnych postaci zajmujących się sztuką lub
kulturą. Najwybitniejsze osoby spoczęły w mauzoleum zwanym Slavinem,
który zaprojektował Antonin Wiehl. Nad
tablicą z nazwiskami widnieje napis „Choć
umarli, ciągle mówią”.
Ma formę katakumby z marmurowym posagiem, na którym nachyla się
skrzydlata postać będąca alegorią Geniusza Ojczyzny, a po obu
stronach widnieją pomniki Ojczyzny pogrążonej w żałobie i
Ojczyzny Triumfującej. Znajdują się tam szczątki 54 wielkich
Czechów, w tym trzech kobiet. Pierwszy trafił tam zmarły w 1901
roku poeta, prozaik i tłumacz Juliusz Zeyer, a ostatni w 1996 roku
dyrygent i kompozytor Josef Mysbelk.
Poeta Jan Neruda spoczywa w grobie z czarnym marmurowym
krzyżem (numer III/25), ponieważ nie chciał pochówku na Slavinie,
tylko na cmentarzu. Bedřich
Smetana ma nagrobek w formie antycznego obelisku (numer V/40). Muzyk Antoni Dvořák
(numer XII/47) ma grób ozdobiony złotymi strunami harfy.
Pisarz
Karel Čapek
spoczywa pod kolumną w kształcie przydrożnej kapliczki (numer
XII/47). W miejscu, gdzie powinna widnieć figura Chrystusa lub Matki
Boskiej, jest herb Czechosłowacji oraz kamienna miska,- umieszczono
ją na życzenie zmarłego, który pragnął, żeby ptaki
przylatywały na jego mogiłę, by napić się wody. Milada
Horáková
prawniczka,
bohaterka ruchu oporu podczas II wojny światowej skazana w 1950 roku
na śmierć leży pod numerem.
Ekspresyjny jest nagrobek aktora Vlasty Buriana w postaci
dwóch gestykulujących dłoni (numer IX/64).
Miejsce spoczynku
piosenkarza Waldemara Matuški
tworzy brązowa marmurowa płyta z napisem Sbohem Lásko
(„Żegnaj miłości”) i zarysem gitary.
środa, 1 lutego 2017
Pomorska wioska cudów
Rodowo Duże to wioska jakich pełno na północy Polski. Zdewastowane drogi wołające o pomstę do nieba, do tego jedynie dwa sklepy okupowane przez "stałych bywalców" , no i oczywiście kościół. Jednak co roku, na przełomie czerwca i lipca, odwiedza ją kilkudziesięciu artystów z całej Polski. Po kilkudniowym plenerze w miejscowości pojawiają się rzeźby, które sprawiają, że przydomek "wioska cudów" przestaje wywoływać zdziwienie.
Ponieważ w sąsiednim Rodowie Małym znajduje się sporej wielkości jezioro dysponujące plażą i miejscami do połowu ryb, a w Pałacu można znaleźć miejsca noclegowe, śmiało można polecić ją jako świetną bazę wypadową. Bowiem okolica słynie z krzyżackich zamków. Zarówno Kwidzyn, Sztum oraz Malbork znajdują się od Rodowa w promieniu kilkunastu lub kilkudziesięciu kilometrów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















