wtorek, 11 lipca 2017

Walka ze smokiem i spotkanie z jeleniem





     Postać św. Jerzego żyjącego w II wieku, najczęściej przedstawia się podczas zadawania śmiertelnego ciosu smokowi. Wiąże się to z legendą według, której rzymski legionista miał uratować dziewczynę oddaną mitologicznemu stworowi, jako ofiarę. Ponieważ święty jest patronem Anglii- 23 kwietnia, czyli prawdopodobnie w dzień jego męczeńskiej śmierci, obchodzone jest święto narodowe- oraz kilku grup społecznych, w tym harcerzy i skautów, jego rzeźby i wizerunki można znaleźć w wielu miastach na całym świecie. Pod jego wezwaniem założono wiele bractw rycerskich oraz zgromadzeń i zakonów.




    Drugą postacią, którą również upodobali sobie malarze i rzeźbiarze jest św. Hubert, patron myśliwych, leśników, kuśnierzy. czy lunatyków i chorych na epilepsję. Najczęściej pokazuje się go wraz z jeleniem, ponieważ podczas jednego z polować zwierz miał mu się objawić z krzyżem między porożem. Od tamtej pory Hubert zaniechał łowiectwa i poświęcił się służbie Bogu. Atrybut świętego jest symbolem Polskiego Związku Łowieckiego



     
    W Pradze udało mi się odnaleźć kilka figur obydwu świętych. 


Dziedziniec Zamku Królewskiego


 Dzielnica żydowska Józefów


Holesovice, ulica Kamenicka


                                                      Holesovice, ulica Pplk. Sochora


                                                 "Złoty Jeleń" Stare Miasto 

Vinohrady,  ulica Na Svihance 

wtorek, 4 lipca 2017

Piwny folklor z serca Hradczan

     


       
     Pivnice U černého vola to jedna z najstarszych praskich piwiarni. Z racji tego, iż znajduje się ledwie kilkaset metrów od Zamku Królewskiego na Hradczanach, z obawy o stan portfela nigdy tam nie zawitałem. Zawsze kończyło się na podziwianiu oryginalnej fasady budynku. Tym razem postanowiłem zaryzykować, zwłaszcza po tym jak w pobliskiej restauracji ujrzeliśmy bandycką cenę 120 koron za duże piwo! 



         


    Wystarczy przekroczyć prób, żeby zrozumieć dlaczego U Czarnego Woła uważa się za jedno z najlepszych miejsc do wypicia piwa w całym mieście. Prawdziwa czeska atmosfera; brak turystów (jedynie stali bywalcy mający "swoje" kufle), minimalistyczny wystrój objawiający się ściennymi malowidłami, wielkimi stołami i drewnianymi ławami. Jeśli do tego dodamy sprawną, lecz arogancką obsługę potrafiącą "niby przypadkiem" oblać piwem, tradycyjne karteczki ze stawianymi krzyżykami po każdym zamówieniu- osławiona "Ręka Boga" wciąż działa bez zarzutu oraz ostre  zapachy buchające zza wiecznie nie zamkniętych kuchennych drzwi, otrzymamy obraz typowo praskiej piwiarni. Oczywiście nie wszystkim odpowiada ten swojski styl, dlatego zagraniczni goście kłębią się w pozostałych "nowo-światowych", za to koszmarnie drogich lokalach
 na Hradczanach czy pobliskiej Małej Stranie. Na koniec zostawiłem najlepsze, czyli ceny; 33 korony za pół litrowego Velkopopovickiego Kozla oraz 49 koron za pyszny ser hermelin! Takie rzeczy możliwe tylko w Pradze



p.s. Unijne regulacje dotarły także tutaj, więc wreszcie pojawiła się tabliczka informująca o zakazie palenia w środku

       
    Przed lub po wypiciu złocistego napoju polecam przyjrzeć ściennej dekoracji zdobiącej wejściowe drzwi. Przedstawia on patrona malarzy, św. Łukasza siedzącego obok Matki Boskiej z dzieciątkiem. Apostoł w ręce trzyma obraz z wizerunkiem Maryi i małego Jezusa. Zwracam też uwagę na... niektóre domalowane okna. 




     Pivnice U černého vola, Loretánské námesti 1.  


       









     

         



wtorek, 27 czerwca 2017

Znalezione przypadkiem





      Niewiele jest miast, w których wystarczy skręcić w którąkolwiek uliczkę, nawet w dość dużej odległości od ścisłego centrum, żeby trafić na śliczną kamienicę, intrygującą rzeźbę czy klimatyczny lokal gastronomiczny. Stolica naszych południowych sąsiadów zdecydowanie się do tego wąskiego grona zalicza.





    W ostatnich latach pojawiło się w Pradze sporo artystów lubujących się w tak zwanej sztuce ulicznej. Ulica Na Zborenci z Nowego Miasta została "zaatakowana" przez gigantyczne owady i monstrualnej wielkości grzyby. Niektórzy "mieszkańcy" postanowili się ewakuować, odlatując na parasolach. Mniej bojaźliwi mogą sobie na wszystko spokojnie popatrzeć, siedząc w "mozaikowych" fotelach... 











czwartek, 22 czerwca 2017

Kafka w futurystycznej odsłonie




     
     Ruchoma Głowa Franza Kafki to jedna z najmłodszych prac kontrowersyjnego Dawida Černego. Postawiona w 2014 roku obok niedawno powstałego centrum handlowego Quadrio przy Alei Narodowej (Národní třída). Mierząca 10,6 metra głowa ekstrawaganckiego pisarza składa się z 42 paneli ze stali nierdzewnej o łącznej wadze 39 ton. Każdy panel zaopatrzony jest w osobny silnik zsynchronizowany z pozostałymi za pomocą zrobionego na zamówienie artysty oprogramowania, którym można sterować zdalnie z jego prywatnego komputera. Konstrukcja była pieczołowicie składana od kwietnia do października 2014 roku. Cała choreografia trwa, aż 40 minut, podczas której głowa wykonuje 15 ruchów.



Obok zmechanizowanej rzeźby można zobaczyć „śpiewające drzewa” upstrzone nutami i papierowymi ptakami. Pnie drzew stylizowane są na instrumenty typu gitara czy saksofon. 











wtorek, 20 czerwca 2017

Pasja odkrywania


        
    Poniżej porcja zdjęć z nowo odkrytych miejsc w Pradze. Dopiero co wróciliśmy, a już planujemy następną wyprawę. Właśnie w tym tkwi największy urok tego miasta; każdy powrót tak nas zachwyca, jakby to był nasz pierwszy raz... 















piątek, 24 marca 2017

Praskie fontanny


Na zielonym Wzgórzu Petrin



    "Fontanna jest lilią wodną,
Kwitnącą a bezpłodną,
Z przeźrocza swego kwiatu. 
Nie wyda aromatu 
Fontanna jest skrzydłem szklanym 
Do miejsca przywiązanym. 
Choć za wiatrem się chyla, 
Nie dogoni motyla. 
Fontanna, lilia, skrzydło: 
Mamidło-niemamidło
Tęczowa rozpylina
W trójcy swej jedyna". 




Kute arcydzieło na Małym Rynku Starego Miasta



   Na początku XX wieku, czyli w czasach kiedy żył Leopold Staff, autor powyższego wiersza, prawie w każdym mieście można było bez problemu znaleźć tryskającą wodą fontannę. Najczęściej znajdowały się one przy zielonych skwerach lub w parkach. Dzisiaj większość z nich to zabytki, przy których mnóstwo turystów robi sobie pamiątkowe zdjęcia. W Pradze, której prawie nie dotknęła wojenna zawierucha, zachowało się mnóstwo wspaniałych fontann wartych zobaczenia.   




Śpiewająca Fontanna przy Belwederze w Ogrodach Królewskich na Hradczanach


Park przy Pałacu Senatorskim to oaza wytchnienia w samym centrum miasta


Fontanna Herkulesa w Pałacowych Ogrodach 



Fontanna Krohla przy Zamku Królewskich 

    

Grajkowie na Nowym Mieście 


Przy Narodowym Muzeum


Kontrowersyjny pomnik Sikającego autorstwa ekscentrycznego Dawida Černego