Domy wzdłuż Dukelských hrdinů (Dukelskich bohaterów) wzniesiono na przełomie XIX i XX wieku. Ich charakterystyczną cechą jest pomieszanie wielu stylów i malowidła przedstawiające historyczne czeskie postaci. Nazwa ulicy upamiętnia poległych we wrześniu i październiku 1944 roku podczas wielkiej ofensywy Armii Czerwonej. Walki w okolicach przełęczy Dukielskiej, to jedna z najbardziej krwawych epizodów II Wojny Światowej. Rosjanie stracili tam 130 tysięcy żołnierzy, zaś liczba poległych po stronie niemiecko-więgierskiej wyniosła prawie 70 tysięcy ludzi. Za nieprzygotowany atak mający praktycznie zerowe szanse powodzenia obwinia się Stalina. Była to jedna z części jego perfidnego planu z lipca 1942 roku, kiedy to pod numerem 227 Ludowy Komisarz Obrony zanotował słowa „Ani jednego kroku wstecz”. W tym przypadku chodziło mu o pozbycie się ludzi „niepewnych politycznie”, głównie Ukraińców, Kazachów oraz powstańców czechosłowackich, których zginęło 6500. Sama krwawa bitwa znana jest jako; Operacja karpacko-dukielska, bitwa o Przełęcz Dukielską czy ofensywa dukielska.
środa, 19 lipca 2017
wtorek, 11 lipca 2017
Walka ze smokiem i spotkanie z jeleniem
Postać św. Jerzego żyjącego w II wieku, najczęściej przedstawia się podczas zadawania śmiertelnego ciosu smokowi. Wiąże się to z legendą według, której rzymski legionista miał uratować dziewczynę oddaną mitologicznemu stworowi, jako ofiarę. Ponieważ święty jest patronem Anglii- 23 kwietnia, czyli prawdopodobnie w dzień jego męczeńskiej śmierci, obchodzone jest święto narodowe- oraz kilku grup społecznych, w tym harcerzy i skautów, jego rzeźby i wizerunki można znaleźć w wielu miastach na całym świecie. Pod jego wezwaniem założono wiele bractw rycerskich oraz zgromadzeń i zakonów.
Drugą postacią, którą również upodobali sobie malarze i rzeźbiarze jest św. Hubert, patron myśliwych, leśników, kuśnierzy. czy lunatyków i chorych na epilepsję. Najczęściej pokazuje się go wraz z jeleniem, ponieważ podczas jednego z polować zwierz miał mu się objawić z krzyżem między porożem. Od tamtej pory Hubert zaniechał łowiectwa i poświęcił się służbie Bogu. Atrybut świętego jest symbolem Polskiego Związku Łowieckiego.
W Pradze udało mi się odnaleźć kilka figur obydwu świętych.
Dziedziniec Zamku Królewskiego
Dzielnica żydowska Józefów
Holesovice, ulica Kamenicka
Holesovice, ulica Pplk. Sochora
"Złoty Jeleń" Stare Miasto
Vinohrady, ulica Na Svihance
wtorek, 4 lipca 2017
Piwny folklor z serca Hradczan
Pivnice U černého vola to jedna z najstarszych praskich piwiarni. Z racji tego, iż znajduje się ledwie kilkaset metrów od Zamku Królewskiego na Hradczanach, z obawy o stan portfela nigdy tam nie zawitałem. Zawsze kończyło się na podziwianiu oryginalnej fasady budynku. Tym razem postanowiłem zaryzykować, zwłaszcza po tym jak w pobliskiej restauracji ujrzeliśmy bandycką cenę 120 koron za duże piwo!
Wystarczy przekroczyć prób, żeby zrozumieć dlaczego U Czarnego Woła uważa się za jedno z najlepszych miejsc do wypicia piwa w całym mieście. Prawdziwa czeska atmosfera; brak turystów (jedynie stali bywalcy mający "swoje" kufle), minimalistyczny wystrój objawiający się ściennymi malowidłami, wielkimi stołami i drewnianymi ławami. Jeśli do tego dodamy sprawną, lecz arogancką obsługę potrafiącą "niby przypadkiem" oblać piwem, tradycyjne karteczki ze stawianymi krzyżykami po każdym zamówieniu- osławiona "Ręka Boga" wciąż działa bez zarzutu oraz ostre zapachy buchające zza wiecznie nie zamkniętych kuchennych drzwi, otrzymamy obraz typowo praskiej piwiarni. Oczywiście nie wszystkim odpowiada ten swojski styl, dlatego zagraniczni goście kłębią się w pozostałych "nowo-światowych", za to koszmarnie drogich lokalach na Hradczanach czy pobliskiej Małej Stranie. Na koniec zostawiłem najlepsze, czyli ceny; 33 korony za pół litrowego Velkopopovickiego Kozla oraz 49 koron za pyszny ser hermelin! Takie rzeczy możliwe tylko w Pradze!
p.s. Unijne regulacje dotarły także tutaj, więc wreszcie pojawiła się tabliczka informująca o zakazie palenia w środku
Przed lub po wypiciu złocistego napoju polecam przyjrzeć ściennej dekoracji zdobiącej wejściowe drzwi. Przedstawia on patrona malarzy, św. Łukasza siedzącego obok Matki Boskiej z dzieciątkiem. Apostoł w ręce trzyma obraz z wizerunkiem Maryi i małego Jezusa. Zwracam też uwagę na... niektóre domalowane okna.
Pivnice U černého vola, Loretánské námesti 1.
wtorek, 27 czerwca 2017
Znalezione przypadkiem
Niewiele jest miast, w których wystarczy skręcić w którąkolwiek uliczkę, nawet w dość dużej odległości od ścisłego centrum, żeby trafić na śliczną kamienicę, intrygującą rzeźbę czy klimatyczny lokal gastronomiczny. Stolica naszych południowych sąsiadów zdecydowanie się do tego wąskiego grona zalicza.
W ostatnich latach pojawiło się w Pradze sporo artystów lubujących się w tak zwanej sztuce ulicznej. Ulica Na Zborenci z Nowego Miasta została "zaatakowana" przez gigantyczne owady i monstrualnej wielkości grzyby. Niektórzy "mieszkańcy" postanowili się ewakuować, odlatując na parasolach. Mniej bojaźliwi mogą sobie na wszystko spokojnie popatrzeć, siedząc w "mozaikowych" fotelach...
czwartek, 22 czerwca 2017
Kafka w futurystycznej odsłonie
Ruchoma Głowa Franza Kafki to jedna z najmłodszych
prac kontrowersyjnego Dawida Černego.
Postawiona w 2014 roku obok niedawno powstałego centrum handlowego
Quadrio przy Alei Narodowej (Národní
třída). Mierząca 10,6 metra głowa ekstrawaganckiego pisarza
składa się z 42 paneli ze stali nierdzewnej o łącznej wadze 39
ton. Każdy panel zaopatrzony jest w osobny silnik zsynchronizowany z
pozostałymi za pomocą zrobionego na zamówienie artysty
oprogramowania, którym można sterować zdalnie z jego prywatnego
komputera. Konstrukcja była pieczołowicie składana od kwietnia do
października 2014 roku. Cała choreografia trwa, aż 40 minut,
podczas której głowa wykonuje 15 ruchów.
Obok
zmechanizowanej rzeźby można zobaczyć „śpiewające drzewa”
upstrzone nutami i papierowymi ptakami. Pnie drzew stylizowane są na
instrumenty typu gitara czy saksofon.
wtorek, 20 czerwca 2017
Pasja odkrywania
Poniżej porcja zdjęć z nowo odkrytych miejsc w Pradze. Dopiero co wróciliśmy, a już planujemy następną wyprawę. Właśnie w tym tkwi największy urok tego miasta; każdy powrót tak nas zachwyca, jakby to był nasz pierwszy raz...
Subskrybuj:
Posty (Atom)